- Mood:
Isolated - Listening to: the killers
- Reading: posprzataj zabawki kochanie
- Drinking: woda tjuskawkowa
Czasem leze długo i nie moge zasnac, odpadam koło switu, a wtedy budzi mnie bazyla ocierajaca sie i domagajaca przytulanek. Czasem wiec nie spie w ogole. Obłozona poduszkami dookoła próbuje stabilizowac sie , znalezc przestrzen tylko dla mnie, gdzie beda miały dostep tylko upierdliwe kociaki.W tym miejscu jest bezpiecznie, dlatego tak ciezko czasem wyjsc mi z łózka. Tu wlasnie pada promien słonca z niedociagnietych zasłon, tu jest najlepiej wylezone miejsce w okropnym materacu , którego niecierpie, stad najlepiej widze cały pokój, mój obrazek od Kingi, telewizor mimo ze nie odbiera, kto wchodzi czy wychodzi z pokoju, czy koty spia na swoich miejscach czy nie. To moja centralna przestrzen, w której czuje sie pewnie i dobrze.
Czuje sie zauwazalna. Bo czasem kazdy tego potrzebuje. I dobrze mi z tym.
Wszystko sie toczy melancholijnie, przechadzajacy sie ludzie, jakos odlegle, wieszam zdjecia usmiechajac sie do siebie, zagladam do ksiazek, patrze przez okno, czekam na tramwaj, ide pod słonce, słucham muzyki, usmiecham sie do siebie, podgladam ludzi. Jestem spokojna i przepływam przez wszystko niezmiernie bezpłciowo
Devious Comments
--
Jak napisal Tadzio do Ani z Zielonego Wzgórza : Chcialbym to wjedziec
Previous PageNext Page