Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
Shop deviantART for the
holidays and save BIG!
Click here! :holly:
[x]

deviantART

:woohoo:
 
:iconsamdej:

~samdej

some girls born princess.
ProfileGalleryPrintsFavesJournal

listopad siec dziwna.

Tue Nov 24, 2009, 10:16 AM
  • Mood: Isolated
  • Listening to: cisza.
  • Reading: fizjologia.
Byłam pewna, że znam tu wszytsko. Zapach. Smak. Kąty. Nachylenia sufitu. Brzegi ścian. Dziury po obrazkach.
Nic nie jest trwałe. Po zapachu nie zostało nic. To to, co najtrudniej mi odtworzyć. Smak czasem przełykam, ale głównie dławie sie własną śliną. O, mechaniczna ja.

Kąty, nachylenia, architektura. Pada jak domek z kart. Tylko dziury po obrazkach zakreślaja się bardziej niż wszystko inne. Niczym blizna na moim pepku. Wypukłe i delikatne. Wyczuwalne od niechcenia w nocy.
Miotam sie pomiędzy tym co mam, tym czego nie mam i tym czego mieć nie będe. Z przewagą tego, czego mieć nie będe. Lecimy w schemat.

Martwię się, swoją sytuacją.
W końcu zostanę zupełnie pusta.

Nowe

Tue Sep 1, 2009, 4:33 AM
  • Mood: Isolated
  • Listening to: every day feels like sunday - of montreal
  • Reading: marley i ja
  • Playing: z Bluesem
W Nowym zawsze jest dziwnie.Nie lubię zmian. Gubie się.
Za duzo przestrzeni, albo za mało. nie to łóżko, nie te ściany. Wszystko nie tak. Nie tak jak trzeba.

Wczoraj jednak po dwóch miesiacach dokładnie w Nowym, znalazłam siebie. Gdzies uformowaną z nocnego niespania, z miauczacego kota, z mleka na stole, z kwiata na oknie. Pod szafką ja własna. Moje miejsce na Nowym.
Nigdy przedtem nie pasowałam do szafek. Za mała. Za duza. Ja za wysoka.

Tu jest idealnie. bez schylania głowy, bez wciagania powietrza.
Ja i moja szafka.

jakos

Mon Apr 6, 2009, 1:35 PM
  • Mood: Isolated
  • Listening to: the killers
  • Reading: posprzataj zabawki kochanie
  • Drinking: woda tjuskawkowa
Czasem leze długo i nie moge zasnac, odpadam koło switu, a wtedy budzi mnie bazyla ocierajaca sie i domagajaca przytulanek. Czasem wiec nie spie w ogole. Obłozona poduszkami dookoła próbuje stabilizowac sie , znalezc przestrzen tylko dla mnie, gdzie beda miały dostep tylko upierdliwe kociaki.W tym miejscu jest bezpiecznie, dlatego tak ciezko czasem wyjsc mi z łózka. Tu wlasnie pada promien słonca z niedociagnietych zasłon, tu jest najlepiej wylezone miejsce w okropnym materacu , którego niecierpie, stad najlepiej widze cały pokój, mój obrazek od Kingi, telewizor mimo ze nie odbiera, kto wchodzi czy wychodzi z pokoju, czy koty spia na swoich miejscach czy nie. To moja centralna przestrzen, w której czuje sie pewnie i dobrze.
Czuje sie zauwazalna. Bo czasem kazdy tego potrzebuje. I dobrze mi z tym.

Wszystko sie toczy melancholijnie, przechadzajacy sie ludzie, jakos odlegle, wieszam zdjecia usmiechajac sie do siebie, zagladam do ksiazek, patrze przez okno, czekam na tramwaj, ide pod słonce, słucham muzyki, usmiecham sie do siebie, podgladam ludzi. Jestem spokojna i przepływam przez wszystko niezmiernie bezpłciowo

ihhha!

Sat Mar 14, 2009, 4:27 AM
  • Mood: Excited
  • Listening to: Wraith Pinned To The Mist & Other Games
  • Reading: ahahhaha!
  • Watching: glupia bazyla z ruja
  • Playing: ahahhaha!
  • Eating: ahaha!
  • Drinking: ahahhaha!
niom niom wiosna

pam pam pam je je je je



[link] ^ ^


serpentynki! wszyscy sie ciesza!

fazka.

Tue Feb 24, 2009, 1:28 PM
  • Mood: Sentimental
  • Listening to: eva cassidy
  • Eating: sziszka melon
  • Drinking: cokolwiek
otumaniam sie dymem.
samotnym wieczorem.
kotem na ramieniu.
eva cassidy.

zabrales mi powietrze.

Journal History

Site Map